Przygoda w Cambridge
wtorek, 18 marca 2014
Match #2 and #3
Kolejne matches przychodzą jestem zdumiona, mam już 3! Odpowiedź od pierwszej hostki do tej pory nie dostałam, ale agencja napisała, że może ma dużo kandydatek i jeszcze dużo czasu do czerwca więc mam cierpliwie czekać na odpowiedź. 2 match pojawił się już w piątek - samotna mama z dwójką dzieci 8 i 10 lat po samej treści listu było widać, że poszukuje gospodyni, a nie au pair, oczywiście blisko Londynu mieszkają, ale zakres obowiązków typu sprzątanie i gotowanie od razu mnie odrzuciły więc podziękowałam za tą propozycję. Dzisiaj już 3 match tym razem rodzinka pełna z jedną sześcioletnią córeczkę, mieszkają pół godziny pociągiem od Londynu, więc dla mnie ok :) Rodzinka praktykuje aktywny styl życia i będzie miło jeśli do nich dołączę. Raz w tygodniu po południu ich córka chodzi na balet i trzeba ją zawieść taksówką. Do moich obowiązków będzie należało dbanie o pokój dziecka i jego ubrania oraz light housework cokolwiek się pod tym kryje muszę zapytać.Oferują 90-95 funtów, czyli więcej niż poprzednie host family :) Zaraz zabieram się do pisania maila do nich. See you soon!
czwartek, 13 marca 2014
MATCH #1
Wszystko tak szybko się dzieje, że nie mogę uwierzyć mam pierwszą propozycjeeee od agencji.
Host family:
-samotna mama z 4-letnią córeczką, dyrektorka szpitala
- mieszkają na przedmieściu Londynu (tak to jest to!) w Worcester Park
-25-30 h tygodniowo + dwa razy babysitting
-kieszonkowe 70-80 funtów + doładowanie do telefonu i opłaci mi siłownie jeśli będę chciała chodzić
-oferta- 6-12 miesięcy
-nie mają zwierząt
-lubią podróżować i mają nadzieję że dołączę do nich
-będę mogła chodzić do szkoły językowej
-własny pokój z dostępem do internetu
Miłe jest to że w liście hostka napisała, że mieszkała w US i na Bliskim Wschodzie i wie jak zarówno ekscytujące jak i trochę straszne jest mieszkanie za granicą i wszystko zrobią żebym poczuła się częścią ich małej rodziny. Lovely! Co myślicie o tym matchu i niekompletnej rodzince??? Napisałam do agencji, że jestem zainteresowana i maila do host family. Ja oczywiście jestem podniecona, ale czekam na odpowiedź od nich i może rozmowę na skype.Trzymajcie kciuki jutro matura próbna z biologii!
Host family:
-samotna mama z 4-letnią córeczką, dyrektorka szpitala
- mieszkają na przedmieściu Londynu (tak to jest to!) w Worcester Park
-25-30 h tygodniowo + dwa razy babysitting
-kieszonkowe 70-80 funtów + doładowanie do telefonu i opłaci mi siłownie jeśli będę chciała chodzić
-oferta- 6-12 miesięcy
-nie mają zwierząt
-lubią podróżować i mają nadzieję że dołączę do nich
-będę mogła chodzić do szkoły językowej
-własny pokój z dostępem do internetu
Miłe jest to że w liście hostka napisała, że mieszkała w US i na Bliskim Wschodzie i wie jak zarówno ekscytujące jak i trochę straszne jest mieszkanie za granicą i wszystko zrobią żebym poczuła się częścią ich małej rodziny. Lovely! Co myślicie o tym matchu i niekompletnej rodzince??? Napisałam do agencji, że jestem zainteresowana i maila do host family. Ja oczywiście jestem podniecona, ale czekam na odpowiedź od nich i może rozmowę na skype.Trzymajcie kciuki jutro matura próbna z biologii!
środa, 12 marca 2014
Uffffff... interview done
Właśnie jestem po rozmowie tyle stresu było, a rozmowa trwała tylko 8 minut. Interview zaczęło się równo o 15:45, rozmowa prowadziła bardzo miła blondynka chyba to była Sophie, pierwsze słowa padły o słonecznej pogodzie w UK, na co ja powiedziałam że u mnie też świeci słońce. Nie wierze angielski sam wychodził z moich ust nie musiałam zastanawiać się nad niczym!!! Metoda 'effortless english' o której pisałam zdecydowanie działa, więc zachęcam. Najpierw Sophie sprawdziła moje dane, pytała mnie czy mieszkanie w wiosce wchodzi w grę na co powiedziałam, że miasto jest zdecydowanie bardziej atrakcyjne bo można zwiedzać. Sama przyznała,że miasto faktycznie jest lepsze przez rok była au pair w Londynie i koniecznie muszę odwiedzić London. Spytała się czy możemy przejść do interview i pytania: 1) Czy lubię zwierzęta? Oczywiście bez bicia się przyznaje, że nie jestem amatorką kotków, piesków itp ale jeśli będzie miła rodzinka to przeżyje psa czy kota :D
2) Czym dla mnie jest program au pair i jakie mam oczekiwania co do programu?
3) Moje doświadczenie z dziećmi
4) 3 powody dla których nadaj się do programu
Chyba tylko z dwa razy poprosiłam żeby powtórzyła bo dźwięk w skypie dziwnie się rozchodzi i nie jestem przyzwyczajona. Później zadałam pytanie o introduction video, które warto nagrać, ponieważ rodzinka usłyszy mój super english i bliżej mnie pozna. Na koniec usłyszałam, że widać, że jestem happy&sociable person i na pewno znajdę fajną host family :)) Do całej rozmowy przygotowywałam się chyba z tydzień, przy konsultacji z Darią, której bardzo dziękuje chociaż jak widać procedury się zmieniły i rok temu inaczej wyglądał wywiad po pierwsze był dłuższy (trwał 15-20 min), a po drugie agencja wysyłała zestaw 30 pytań, które dostałam od Darii jednak nie były potrzebne. Teraz oczekuje na MATCH #1 !
2) Czym dla mnie jest program au pair i jakie mam oczekiwania co do programu?
3) Moje doświadczenie z dziećmi
4) 3 powody dla których nadaj się do programu
Chyba tylko z dwa razy poprosiłam żeby powtórzyła bo dźwięk w skypie dziwnie się rozchodzi i nie jestem przyzwyczajona. Później zadałam pytanie o introduction video, które warto nagrać, ponieważ rodzinka usłyszy mój super english i bliżej mnie pozna. Na koniec usłyszałam, że widać, że jestem happy&sociable person i na pewno znajdę fajną host family :)) Do całej rozmowy przygotowywałam się chyba z tydzień, przy konsultacji z Darią, której bardzo dziękuje chociaż jak widać procedury się zmieniły i rok temu inaczej wyglądał wywiad po pierwsze był dłuższy (trwał 15-20 min), a po drugie agencja wysyłała zestaw 30 pytań, które dostałam od Darii jednak nie były potrzebne. Teraz oczekuje na MATCH #1 !
środa, 26 lutego 2014
Bit closer ;)
Znowu nic nie pisałam przez dwa tygodnie,totalny brak czasu przez maturę. Czytam pełno pięknie ilustrowanych blogów tylko mój taki zaniedbany, po maturze się za niego wezmę: D Po wysłaniu papierów do agencji w tym samym dniu dostałam maila, że wszystko wypełnione jest poprawnie i nie mają żadnych zastrzeżeń co do moich dokumentów ufff ... Również Pani z agencji pytała się o możliwość przedłużenia wyjazdu na 6-12 miesiecy ponieważ łatwiej bedzie znaleźć rodziny goszczącej. Character reference musiałam mieć wypełnione od nauczyciela, gdyż jest bardziej wiarygodne niż od kolegi czy koleżanki. Potem dostałam umowę od biura i od razu w tym miejscu chciałabym sprostować ostatni mój wpis na blogu, otóż jeżeli uczestnik zerwie umowę po przedstawieniu przez agencję oferty rodziny goszczącej, uczestnik zobowiązany jest zapłacić 200 zł (koszty manipulacyjne). Skorzystałam z moźliwości rozłożenia 480 zł na raty so I'm happy :) Tradycyjną pocztą przesłałam dokumenty, które w poniedziałek dotarły do biura. W piątek z agencji dzwoniła pani do dwóch osób, które wypełniały mi childcare reference o potwierdzenie informacji i pytała jak się sprawowałam itp. Wczoraj dostałam telefon z agencji w sprawie rozszerzenia wieku dzieci, którymi będę się opiekować i wkrótce powinna nadejść wiadomość od agencji partnerskiej w UK, która przeprowadzi ze mną 15 minutowe rozmowę na temat moich referencji. Dzisiaj dostałam maila i zarezerwowałam interview na połowę marca już się stresuje to będzie jak próbna ustna z angielskiego haha Ogólnie na razie jestem zadowolona z Usług Biura HappyAu Pair, zobaczymy jak później będzie z ofertami od Rodzin goszczących. Każdy dzień przybliża mnie nie tylko do matury, ale również do mojego upragnionego wyjazdu do UK. :)
piątek, 14 lutego 2014
Hi everyone ;)
Znowu długo się nie odzywałam, ale w ferie tylko nauka, nauka, nauka.. aż do znudzenia, a matura za 2,5 miesiąca hehe. Oczywiście jak tylko otworzą mi profil, zaczną pojawiać się rodzinki i rozmowy na skype pojawi się więcej postów. Właśnie przed chwilą wysłałam dokumenty aplikacyjne, w końcu po lataniach po referencje, zaświadczenie medyczne udało mi się skończyć, więc wysłałam :
- Au Pair Application
- List do rodziny goszczącej
- zdjęcia
- childcare reference
- character reference
- medical report
- my childcare experience
- kopia dowodu osobistego
Zaświadczenie o niekaralności dostarczę na przełomie marca/kwietnia ponieważ zaświadczenie jest ważne tylko 3 miesiące. Zastanawiam się nad ubezpieczeniem czy sam EKUZ wystarczy czy muszę mieć Kartę Euro26?Miałam zrobić introduction video, parę filmików nagrałam, ale stwierdziłam, że jak będę miała problem ze znalezieniem rodziny to zrobię, bo jakoś nie mam weny.. a na razie czekam na odpowiedź z Biura Happy Au Pair i ewentualną korektę dokumentów. A jeszcze miałam napisać dlaczego wybrałam Happy Au Pair, a nie Prowork. Po pierwsze cena w Happy Au Pair 490 zł, a w Proworku 690 zł, po drugie happy au pair nie pobiera opłaty wstępnej tylko dopiero po wzajemnym zaakceptowaniu z host family i ustaleniu daty wyjazdu płacisz, jeśli zrezygnujesz nic nie tracisz, natomiast w Proworku płaci się 190 zł, a po znalezieniu i wzajemnym zaakceptowaniu 500 zł, więc w przypadku rezygnacji jest się stratnym.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Effortless English - czyli jak w końcu nauczyć się angielskiego szybko i efektywnie
Przymierzając się coraz bardziej do au pair szukałam sposobu na nauczanie się mówienia płynnie po angielsku, bo przecież będę rozmawiać przez skype z hostami, a później w UK. Pisząc rozprawkę na angielski natrafiłam na link http://effortlessenglishclub.com/ natychmiast zapisałam się na darmowy kurs i codziennie otrzymuje maila z nową prostą zasadą A.J. Hoge. z nagraniami na youtubie. Zasad jest 7, a każdy filmik trwa od 8-14 minut. A.J. Hoge gwarantuje, że twój angielski polepszy się immediately po pół roku jeśli zastosujesz jego zasady uczenia angielskiego. Oto złote zasady:
1) NIE UCZ SIĘ POJEDYNCZYCH SŁÓWEK ALE CAŁYCH FRAZ, dzięki temu będziesz wiedzieć jak funkcjonują słowa w zdaniu. Wyłapuj frazy z filmów, nagrań audio itp. i zapisuj je w małym notatniku, który będziesz mógł nosić przy sobie.
2) Wkuwasz gramatykę od kilkunastu lat i nadal nie potrafisz jej używać w mowie - witam w klubie. Jeśli masz książkę od gramatyki wywal ją przez okno, schowaj głęboko do szafy lub daj na makulaturę, ponieważ już ci się nie przyda. Tak, tak koniec z wkuwaniem gramatyki!!! Jeśli uczysz się tego od paru lat i nadal nie potrafisz tego używać bezbłędnie oznacza to tylko jedno - ta metoda nie działa! Przerobiłam w liceum ponad 16 czasów, miałam bardzo dobre oceny z gramatyki, a tak naprawdę większości tej gramatyki pewnie w normalnej rozmowie nie potrafiłabym użyć. Nurtuje mnie dlaczego tą metodę stosuje się w szkołach skoro ona kompletnie nie działa? Ja definitywnie kończę z wkuwaniem regułek co i kiedy używać zaczynam się uczyć REAL ENGLISH, czyli to z czym można się spotkać na pewno w kraju anglojęzycznym
A.J. Hoge zaleca uczyć się angielskiego tak jak małe dziecko, które zaczyna mówić. A co robi mały dwulatek? Trzyma w ręku Grammar Book, mama wykłada mu teorię kiedy używać present simple albo present perfect? Of course not! Małe dziecko uczy się tylko i wyłącznie poprzez powtarzanie i słuchanie tego, co mówią rodzice. Właśnie mamy tak się uczyć tylko, że słuchając nagrań audio, filmów, czytając książki. Oczywiście nie słuchaj nagrań z twojej książki, bo taki angielski jest sztywny on praktycznie nie istnieje w żadnym anglojęzycznym kraju. Więc oglądaj, czytaj i słuchaj to co oni, a bez problemu się dogadasz. Poziom nagrań musisz dobrać do swojego aktualnego poziomu angielskiego. Można zacząć od oglądania/czytania bajek dla dzieci. Jeżeli szukasz angielskich audiobooków to dużo dostępnych jest na chomiku. Słuchajcie i czytajcie tylko to co sprawia wam przyjemność. Ja osobiście uwielbiam kryminały po angielsku. Dzisiaj w całości pochłonęłam małą książeczkę The turn of the Screw - Henry James wyd. Oxford i zaczęłam Death in the Freezer - Tim Vicary też z Oxfordu, są bardzo cieniutkie, napisane językiem dla szkół gimnazjalnych. Powiem wam, że jeszcze nigdy nauka angielskiego nie sprawiała mi takiej zabawy jak teraz.
A teraz przejdźmy co konkretnie trzeba robić:
1) Słuchaj przez godzinę lub dwie nagrań audio codziennie tego samego przez 10 do 14 dni. Możesz słuchać wtedy kiedy jedziesz do szkoły, sprzątasz, gotujesz. Chodzi o to, że powtarzając te same nagrania, struktury gramatyczne mają wejść na stałe do twojego mózgu. darmowe nagrania do ściągnięcia z effortless english
2) Czytaj książki, ale pamiętaj tylko takie jakie czytają w krajach anglojęzycznych.
3) Jeśli chodzi stricto o gramatykę to A.J. Hoge zaleca wybranie historyjek w trzech różnych czasach i słuchania ich . Chodzi o to, że gdy podczas mówienia użyjesz złego czasu i zreflektujesz się, że źle powiedziałeś to dlatego, że to źle zabrzmiało a nie dlatego, że jakaś tam reguła gramatyczna. Jeżeli tak będzie to znaczy, że opanowałeś angielski.
Bądźcie systematyczni, a osiągnięcie super efekty! Ja dopiero zaczęłam tydzień temu, ktoś wcześniej o tym słyszał lub próbował tej metody?
Po 6 miesiącach wasz angielski ma być tak jak dla was Polski, czyli automatically. Kiedy mówisz po polsku nie zastanawiasz się jakiego czasu użyć, trubu, formy, to samo ma być z angielskim.
Powodzenia i gorąca zachęcam do spróbowania!
1) NIE UCZ SIĘ POJEDYNCZYCH SŁÓWEK ALE CAŁYCH FRAZ, dzięki temu będziesz wiedzieć jak funkcjonują słowa w zdaniu. Wyłapuj frazy z filmów, nagrań audio itp. i zapisuj je w małym notatniku, który będziesz mógł nosić przy sobie.
2) Wkuwasz gramatykę od kilkunastu lat i nadal nie potrafisz jej używać w mowie - witam w klubie. Jeśli masz książkę od gramatyki wywal ją przez okno, schowaj głęboko do szafy lub daj na makulaturę, ponieważ już ci się nie przyda. Tak, tak koniec z wkuwaniem gramatyki!!! Jeśli uczysz się tego od paru lat i nadal nie potrafisz tego używać bezbłędnie oznacza to tylko jedno - ta metoda nie działa! Przerobiłam w liceum ponad 16 czasów, miałam bardzo dobre oceny z gramatyki, a tak naprawdę większości tej gramatyki pewnie w normalnej rozmowie nie potrafiłabym użyć. Nurtuje mnie dlaczego tą metodę stosuje się w szkołach skoro ona kompletnie nie działa? Ja definitywnie kończę z wkuwaniem regułek co i kiedy używać zaczynam się uczyć REAL ENGLISH, czyli to z czym można się spotkać na pewno w kraju anglojęzycznym
A.J. Hoge zaleca uczyć się angielskiego tak jak małe dziecko, które zaczyna mówić. A co robi mały dwulatek? Trzyma w ręku Grammar Book, mama wykłada mu teorię kiedy używać present simple albo present perfect? Of course not! Małe dziecko uczy się tylko i wyłącznie poprzez powtarzanie i słuchanie tego, co mówią rodzice. Właśnie mamy tak się uczyć tylko, że słuchając nagrań audio, filmów, czytając książki. Oczywiście nie słuchaj nagrań z twojej książki, bo taki angielski jest sztywny on praktycznie nie istnieje w żadnym anglojęzycznym kraju. Więc oglądaj, czytaj i słuchaj to co oni, a bez problemu się dogadasz. Poziom nagrań musisz dobrać do swojego aktualnego poziomu angielskiego. Można zacząć od oglądania/czytania bajek dla dzieci. Jeżeli szukasz angielskich audiobooków to dużo dostępnych jest na chomiku. Słuchajcie i czytajcie tylko to co sprawia wam przyjemność. Ja osobiście uwielbiam kryminały po angielsku. Dzisiaj w całości pochłonęłam małą książeczkę The turn of the Screw - Henry James wyd. Oxford i zaczęłam Death in the Freezer - Tim Vicary też z Oxfordu, są bardzo cieniutkie, napisane językiem dla szkół gimnazjalnych. Powiem wam, że jeszcze nigdy nauka angielskiego nie sprawiała mi takiej zabawy jak teraz.
A teraz przejdźmy co konkretnie trzeba robić:
1) Słuchaj przez godzinę lub dwie nagrań audio codziennie tego samego przez 10 do 14 dni. Możesz słuchać wtedy kiedy jedziesz do szkoły, sprzątasz, gotujesz. Chodzi o to, że powtarzając te same nagrania, struktury gramatyczne mają wejść na stałe do twojego mózgu. darmowe nagrania do ściągnięcia z effortless english
2) Czytaj książki, ale pamiętaj tylko takie jakie czytają w krajach anglojęzycznych.
3) Jeśli chodzi stricto o gramatykę to A.J. Hoge zaleca wybranie historyjek w trzech różnych czasach i słuchania ich . Chodzi o to, że gdy podczas mówienia użyjesz złego czasu i zreflektujesz się, że źle powiedziałeś to dlatego, że to źle zabrzmiało a nie dlatego, że jakaś tam reguła gramatyczna. Jeżeli tak będzie to znaczy, że opanowałeś angielski.
Bądźcie systematyczni, a osiągnięcie super efekty! Ja dopiero zaczęłam tydzień temu, ktoś wcześniej o tym słyszał lub próbował tej metody?
Po 6 miesiącach wasz angielski ma być tak jak dla was Polski, czyli automatically. Kiedy mówisz po polsku nie zastanawiasz się jakiego czasu użyć, trubu, formy, to samo ma być z angielskim.
Powodzenia i gorąca zachęcam do spróbowania!
sobota, 4 stycznia 2014
Studying abroad- why not?
Tym razem post o studiach medycznych bo z nimi wiąże swoją przyszłość. Przyznam szczerze, że do drugiej klasy liceum byłam humanistką i nic się nie zapowiadało na to, że będę chciała być lekarzem bądź ratownikiem. Pierwszy pomysł na medycynę wpadł mi wtedy kiedy pod koniec drugiej klasy poszłam do okulistki i nagle jak grom z jasnego nieba stwierdziłam, że bycie lekarzem to jest ciekawa praca, uczysz się tego co tak naprawdę dotyczy również Ciebie, a nie pier***** o Szopenie z literaturą (przepraszam za dosadność). Od razu jak był wybór fakultetów w trzeciej klasie zaznaczyłam biologię. No i najpierw chciałam iść na optometrię, ale ja i fizyka bitch no, później w lipcu wyjechałam do Szczecina do pracy i pracowałam tuż obok karetki pogotowia, za każdym razem jak wracałam z pracy myślałam sobie, że to jest coś fajnego, ale szybko się pożegnałam ponieważ stwierdziłam, że nie nauczę się biologii ani chemii w jeden rok, no i stwierdziłam, że zdam geografię na maturze, czyli flaki z olejem. Do końca wakacji nie wiedziałam czy zmienić fakultet na geografię aż w końcu parę dni przed rozpoczęciem roku mimo, że mało czasu żeby wszystkiego się nauczyć głos medycyny w moim sercu wygrał. Naprawdę marzę o tym, żeby ratować ludzkie życie, nie wybrałam żadnego konkretnego kierunku medycznego, ale chce tam iść i nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć tego, po prostu pewne rzeczy się czuję! Bez względu na to czy zostanę lekarzem czy nie dziękuję moim wspaniałym przyjaciółkom, które wierzą we mnie i liczą, że zostanę ginekologiem hahahah
O studiach w Anglii dowiedziałam się w sumie ze szkoły i pierwsza rzeczą najważniejszą z punktu studiowania medycyny i czegokolwiek innego jest to, że tam kładzie się nacisk na PRAKTYKĘ, a nie na teorie jak w Polsce, sama teoria to głównie przydaję się chyba do pisania książek. W UK jest tylko 30 uniwersytetów medycznych, 'tylko', ponieważ na 120 uniwersytetów jest 30 medycznych. ranking uniwersytetów w UK - link. oraz ranking - uniwersytetów medycznych. Gdybym studiowała w Polsce mogłabym jedynie iść na pielęgniarstwo albo ratownictwo,ponieważ zdaję chemię na poziomie podstawowym i biologię na poziomie rozszerzonym, więc o studiach lekarskich mogłabym pomarzyć. Co innego w Anglii, gdzie mogę iść nawet na lekarski. Wiele uniwersytetów ma rozpisane warunki punktowe dla prawie każdego kraju na świecie i w UK płaci się za studia, ale każdy bierze kredyt i z reguły jest on umarzany chyba, że wasze zarobki przekroczą 20 tys euro czy jakoś tak. Pewnie każdy się dziwi czemu oni zapraszają 'cały świat' na studia i jeszcze udzielają kredytów, po prostu oni robią z tego biznes. Ludzie, którzy przyjeżdżają studiować muszą coś jeść, pić, mieszkać itp. co wpływa na gospodarkę. Dlatego na studiach można być w jednej grupie z Hindusem, Chińczykiem, Francuzem. Multikulturowość w UK jednym przeszkadza inni z chęcią poznają nową kulturę, jestem ciekawa jak się odnajdę w tym wszystkim hahaha Jakie uniwersytety na razie biorę pod uwagę: Cardiff i Liverpool na razie te dwa ponieważ mają wymagania, którym jestem w stanie sprostać. Warto iść studiować do dużych miast ponieważ tam jest prościej znaleźć pracę :)
1. Cardiff: 24 miejsce w rankingu medycyna-cardiff
wymagania: IELTS 7.00 (to mnie przeraża, ale na au pair podszkolę język to może mi się uda)
2. Liverpool ta opcja chyba już bardziej mi odpowiada, wymagania trochę mniejsze, 27 miejsce w rankingu,
medycyna - liverpool + wymagania dla Polaków tutaj jest trochę innym system, w którym literka A to dwa punkty, a literka B to 1 punkt , mniej więcej rozumiem to tak że jeżeli
Chemistry and Biology are subject requirements at A2 level.
O studiach w Anglii dowiedziałam się w sumie ze szkoły i pierwsza rzeczą najważniejszą z punktu studiowania medycyny i czegokolwiek innego jest to, że tam kładzie się nacisk na PRAKTYKĘ, a nie na teorie jak w Polsce, sama teoria to głównie przydaję się chyba do pisania książek. W UK jest tylko 30 uniwersytetów medycznych, 'tylko', ponieważ na 120 uniwersytetów jest 30 medycznych. ranking uniwersytetów w UK - link. oraz ranking - uniwersytetów medycznych. Gdybym studiowała w Polsce mogłabym jedynie iść na pielęgniarstwo albo ratownictwo,ponieważ zdaję chemię na poziomie podstawowym i biologię na poziomie rozszerzonym, więc o studiach lekarskich mogłabym pomarzyć. Co innego w Anglii, gdzie mogę iść nawet na lekarski. Wiele uniwersytetów ma rozpisane warunki punktowe dla prawie każdego kraju na świecie i w UK płaci się za studia, ale każdy bierze kredyt i z reguły jest on umarzany chyba, że wasze zarobki przekroczą 20 tys euro czy jakoś tak. Pewnie każdy się dziwi czemu oni zapraszają 'cały świat' na studia i jeszcze udzielają kredytów, po prostu oni robią z tego biznes. Ludzie, którzy przyjeżdżają studiować muszą coś jeść, pić, mieszkać itp. co wpływa na gospodarkę. Dlatego na studiach można być w jednej grupie z Hindusem, Chińczykiem, Francuzem. Multikulturowość w UK jednym przeszkadza inni z chęcią poznają nową kulturę, jestem ciekawa jak się odnajdę w tym wszystkim hahaha Jakie uniwersytety na razie biorę pod uwagę: Cardiff i Liverpool na razie te dwa ponieważ mają wymagania, którym jestem w stanie sprostać. Warto iść studiować do dużych miast ponieważ tam jest prościej znaleźć pracę :)
1. Cardiff: 24 miejsce w rankingu medycyna-cardiff
wymagania: IELTS 7.00 (to mnie przeraża, ale na au pair podszkolę język to może mi się uda)
Overall 85% in standard level subjects of the Matura (Secondary School
Certificate) and extended subjects, including 85% in extended level subjects of Biology or Chemistry and one other science subject wymagania dla każdego kraju
Całkowity wynik z matury musi być 85% czyli duuużo + poziom rozszerzony u mnie to będzie biologia, mam nadzieję że sama wystarczy. Na razie pobieżnie to wszystko przeglądam jak tylko wyjadę na au piar i się tam zaaklimatyzuje to zacznę się bardziej zagłębiać w tą całą aplikacje, która trzeba przyznać dużo czasu zajmuje, pełno papierów do wypełniania np. personal statment, gdzie piszesz o swoich osiągnięciach i dlaczego chcesz studiować, jeszcze na niektórych uniwersytetach jest interview. Trzeba zawalczyć o te studia, ale myślę, że warto.2. Liverpool ta opcja chyba już bardziej mi odpowiada, wymagania trochę mniejsze, 27 miejsce w rankingu,
medycyna - liverpool + wymagania dla Polaków tutaj jest trochę innym system, w którym literka A to dwa punkty, a literka B to 1 punkt , mniej więcej rozumiem to tak że jeżeli
AAA Pass Matura (Basic and Extended level) with an average of 80% with at least 2 extended level subjects, oznacza to, że 3 A to 6 punktów, a średnia matury to 80% razem z przynajmniej dwoma rozszerzeniami. Nie wiem czy dobrze to interpretuje, ale jeżeli ktoś wiec cokolwiek o medycynie proszę się odezwać bo w internecie bardzo mało piszą na forum. Nawet na stronie jest filmik:
AAB Pass Matura (Basic and Extended level) with an average of 75% with at least 2 extended level subjects.
75% już lepiej wygląda niż 85 % w Cardiff. Chociaż: Because of the competition, meeting the minimum academic and
non-academic requirements does not guarantee that you will receive an
invitation to interview. No właśnie interview i jeszcze te liczby liczba studentów z pierwszego roku 372, a aplikantów 4189 ;o no coż trzeba będzie próbować!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)